Luty to dla każdego ogrodnika moment magiczny. Choć za oknem może jeszcze trzymać mróz, na naszych parapetach i w szklarniach zaczyna się życie. Papryka, selery, czy wczesne odmiany pomidorów trafiają do ziemi. Czy wiesz jednak, że o sukcesie Twoich zbiorów w lipcu decyduje to, co wydarzy się w doniczce już teraz? W naszym artykule przeczytasz jak ważne jest planowanie rozsad i to, jak dbasz o system korzeniowy.
Często popełnianym błędem jest ocenianie kondycji rozsady tylko po tym, jak bardzo jest zielona i wysoka. Tymczasem „góra” rośliny to tylko połowa sukcesu. Prawdziwy silnik napędowy znajduje się pod ziemią.
Silny, gęsty i dobrze rozgałęziony system korzeniowy to:
W małej objętości ziemi w doniczce zasoby szybko się wyczerpują. Tu z pomocą przychodzi FLORAHUMUS – naturalny stymulator na bazie kwasów humusowych.
Badania wykazały, że regularne stosowanie kwasów humusowych może zwiększyć masę korzeniową nawet o 23%. Jak to działa w praktyce? Kwasy te działają jak naturalny katalizator – rozluźniają strukturę podłoża i sprawiają, że minerały stają się „łatwiejsze do zjedzenia” przez młody system korzeniowy.
Przygotowanie „mikstury mocy” dla Twoich sadzonek jest prostsze, niż myślisz. Nie potrzebujesz skomplikowanych wag i miarek.
Złota proporcja: 15 ml preparatu FLORAHUMUS na 10 litrów wody.
Jeśli przygotowujesz mniejszą ilość:
Kiedy stosować?
Stosując FLORAHUMUS w lutym, dbasz nie tylko o to, co pod ziemią. Kwasy humusowe stymulują produkcję chlorofilu. Efekt? Twoje rozsady będą miały głęboki, zdrowy zielony kolor i będą bardziej krępe – nie będą się tak mocno „wyciągać” do światła, co jest zmorą upraw parapetowych.
Pamiętaj, że kupno drogich nasion to tylko połowa sukcesu. To, jak przygotujesz glebę i jak zadbasz o korzenie w tych pierwszych tygodniach życia rośliny, przełoży się na liczbę owoców na krzaku i kwiatów na rabacie. FLORAHUMUS to naturalny, ekologiczny sposób, by dać Twoim roślinom start, na jaki zasługują.