Marzec to dla wielu ogrodników moment „wielkiej przeprowadzki”. Rozsady pomidorów i ogórków, które do tej pory dopieszczaliśmy na domowych parapetach, trafiają w końcu do szklarni lub tuneli foliowych. Jednak dla młodej rośliny to drastyczna zmiana środowiska – inne światło, inne temperatury i zupełnie nowe podłoże. Jak przeprowadzić hartowanie rozsad, by uniknąć tzw. szoku przesadzeniowego? Kluczem jest odpowiednie przygotowanie i wsparcie biologiczne.
Wyobraź sobie, że z ciepłego, przytulnego salonu nagle trafiasz na noc do nieogrzewanego namiotu. Podobnie czują się Twoje pomidory. Największe wyzwania to:
Zanim rośliny na stałe zamieszkają w szklarni, muszą przejść proces hartowania (wystawianie ich na zewnątrz na kilka godzin dziennie). Jednak samo hartowanie to za mało. Musimy zadbać o to, by roślina miała „paliwo” do regeneracji uszkodzonych tkanek.
Tutaj z pomocą przychodzi FLORAHUMUS. Zawarte w nim kwasy humusowe działają jak naturalny plaster na uszkodzone systemy korzeniowe i stymulator procesów życiowych.
Zastosowanie preparatu tuż po przesadzeniu (lub w trakcie) daje roślinom trzy kluczowe przewagi:
Aby Twoje pomidory i ogórki nie odczuły zmiany miejsca, zastosuj prosty schemat:
Ważne dla ogórków! Ogórki mają wyjątkowo wrażliwy system korzeniowy i nie znoszą jego uszkadzania. Dla nich wsparcie kwasami humusowymi jest wręcz obowiązkowe, by uniknąć żółknięcia liści po posadzeniu.
Pomidory i ogórki są wrażliwe na odczyn gleby. Kwasy humusowe działają jako naturalny bufor – pomagają regulować pH podłoża w strefie korzeniowej, co sprawia, że składniki odżywcze (takie jak fosfor czy magnez) stają się natychmiast dostępne dla młodych roślin.
Sukces w uprawie szklarniowej zależy od tego, jak szybko roślina „poczuje się jak u siebie”. Dzięki zastosowaniu naturalnego stymulatora FLORAHUMUS, skracasz czas adaptacji do minimum. Twoje pomidory i ogórki odwdzięczą się ciemnozielonymi liśćmi i silnym wzrostem już od pierwszych dni po przeprowadzce.